wtorek, 04 kwiecień 2017 07:10

Lokowanie produktu a kryptoreklama - jak je rozróżnić?

Jak przekonać do swojej oferty coraz większe rzesze ludzi? W jaki sposób podnieść sprzedaż i zyskać renomę? Stale obecne w naszym codziennym życiu, widywane na bilbordach, w gazetach, telewizji, reklamy zajmują znaczące miejsce wśród wszystkich treści, jakimi jesteśmy otoczeni. Szukając coraz lepszych sposobów na wyróżnienie się oraz zdobycie klientów, specjaliści w tej dziedzinie od wielu lat posługują się tak zwanym „product placement'em”. Czym on właściwie jest i czym różni się od (niechcianej) kryptoreklamy?

Product placement, czyli umiejscowienie produktu w przestrzeni  

„Audycja zawierała lokowanie produktu” - takie zdanie coraz częściej pojawia się zaraz przed napisami końcowymi w coraz liczniejszych produkcjach telewizyjnych. Znamy je zarówno z seriali, jak i programów rozrywkowych, show tanecznych, i „telewizji śniadaniowych”. Umieszczanie produktu, znane w polskim prawodawstwie jako „lokowanie produktu” to obecnie jedno z ważniejszych narzędzi marketingowych dla wielu firm. Może mieć ono wiele różnorakich odmian i wariantów. Niektóre z nich to:  

  

  •  Pokazywanie w danej produkcji znaku towarowego czy charakterystycznego wyrobu danej marki (jak demonstracyjne ujęcie samochodu konkretnej marki w scenie pościgu).  

  

  •  Używanie produktów konkretnej firmy przez bohaterów (na przykład – James Bond jeździ Astonem Martinem i pije Martini).  

  

  •  Popularne w audycjach typu „talent show” spożywanie napojów i słodyczy z logo konkretnych firm "za kulisami" programu.  

  

Więcej na temat tego, jak prowadzić skuteczną kampanię reklamową, która zawiera product placement dowiesz się dzięki Hands.pl na http://hands.pl.  

  

Kryptoreklama, czyli antyreklama?  

Zakazane w polskim prawodawstwie jest za to tak zwane lokowanie tematu, czyli umieszczanie (po otrzymaniu odpowiedniej zapłaty) np. w listach dialogowych i scenariuszach  sformułowań i nazw nawiązujących do danego produktu. Lokowanie produktu jest także zabronione w produkcjach skierowanych do najmłodszej widowni.   
  

Nie należy też mylić lokowania produktu z kryptoreklamą. Lokowanie, chociaż może wywoływać mieszane uczucia, jest działalnością całkowicie jawną. Kryptoreklama wiąże się za to z działaniem „niemoralnym”. Jest bowiem definiowana jako czerpanie zysku (najczęściej korzyści majątkowej) przez osobę publiczną z reklamy, którą „sprzedaje” nam ona jako informację. Wiąże się więc z sytuacją wprowadzenia w błąd opinii publicznej i prowadzeniem niejawnej działalności reklamowej.   

Czytany 3511 razy

Biznes i finanse

  • 1